O rysowaniu #kulisybloga


Nie pamiętam, czy jako mała dziewczynka lubiłam rysować, pamiętam, że miałam stół, który otwierał się “z szafy”.
Chodziłam na kółko plastyczne do biblioteki.
W szóstej, a może w siódmej klasie podstawówki pojawiła się nowa “pani od plastyki”. Miała niebieskie włosy. Nauczyła mnie rysować, najpierw martwą naturę. Miałam u niej szóstkę, ale i tak nie wierzyła, że narysowałam obrazek, który do dziś wisi w kuchni u mojej mamy. Ten obrazek.

Pierwszą pracą, którą odważyłam się opublikować publicznie był Kreatywnik Wrocławski, pojawił się na blogu i w wersji drukowanej. Potem lawinowo posypały się kolejne pomysły (KLIKNIJ TUTAJ)

Technicznie:
Najbardziej na świecie lubię ołówki. Ołówkiem rysuję obrazek. Nie używam gumki do poprawiania szkicu. Potem poprawiam go cienkopisem i wtedy wymazuję spod spodu ołówkowy szkic. Potem robię zdjęcie, koniecznie z lampą błyskową i wrzucam je do czerwonego komputera. Może kiedyś kupię sobie skaner? Odpalam darmowy program GIMP, narzędziem “wypełnianie kubełkiem” wyrzucam szarawe tło i koloruję. Moim ulubionym narzędziem jest aerograf. Jeszcze do niedawna robiłam do myszką, ale Gwiazdor przyniósł mi tablet graficzny. Trzymam sobie piórko w ręce i rysuję po czarnej płytce a moje kreski pojawiają się na monitorze. Zdecydowanie mniej boli nadgarstek niż od myszki.
A potem kalendarz albo ilustracja do tekstu już są gotowe


Warsztat (legenda do zdjęcia):
Ołówki i cienkopisy są różne, ołówków jest więcej, bardzo je lubię, z wieloma wiążą się historie. Są w kubku z owcami od NICI, za którymi przepadałam w liceum i z tych czasów też pochodzi kubek. 

Szkicowniki. Kiedyś rysowałam na kartkach, ale teraz wygodniej mi mieć rysunki do jednego projektu w jednym notesie lub szkicowniku. A poza tym lubię sklepy papiernicze. 

Tablet graficzny. O tym już pisałam wyżej, cudowne narzędzie.

Różowy zamek nie ma żadnego związku z rysowaniem. Jest moją jedyną durnostojką. W okolicy Świąt Bożego Narodzenia zmienia miejsce z regału ląduje na komodzie i “tworzy klimat”. Kupiłam go za 5 zł w jednym ze sklepów w Gdańsku tuż obok hali targowej, na jakiejś wyprzedaży i bardzo go lubię.

Herbata: czarna,z cukrem i bez cytryny. Najlepiej w kubku z kaszubskim wzorem. Uwielbiam porcelanę z kaszubskimi wzorami od Lubiany. Ten ogromny kubek dostałam od Uli na urodziny (ale babcia pomogła, bo: "mamo ja musiałam w tym czasie jeść pomidorówkę").

Mam dla Was niespodziankę.
Raz w miesiącu na Facebooku pojawi się post, pod którym możecie wpisywać propozycje rysunków. Rysunków dla Was.Może chcecie mieć obrazek swojego ulubionego miejsca, albo zaproszenie na urodziny dla dziecka, albo plakat albo…..
Ja wybiorę najciekawszy (albo takie, które potrafię narysować) i dam go  w prezencie autorowi pomysłu. Co Wy na to?


Komentarze

  1. Fajny pomysł z rysunkami dla fanów. Juz mam myśl, co zaproponuję :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie teraz zobaczymy, czy spodobają się rysunki.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty